Prawie każde miasto ma takie miejsce – nawet najmniejszy skrawek wolnego miejsca zapełniony reklamami – począwszy od reklam politycznych, skończywszy na tych, mówiących nam o aktualnych promocjach w supermarkecie.

Czy fototapety dla dzieci to dobry pomysł?

 

fototapety dla dzieci

Psuje to widoki, a miasto – z pięknego i tętniącego życiem zamienia się w jeden, wielki billboard. Jak temu zapobiec? Z pomocą przyszedł nam polski rząd, który postuluje za tym, żeby wielkie reklamy na billboardach zostały wyparte przez… fototapety. Absurdalne? Nic bardziej mylnego. Według naukowców i rządzących zbyt duża ilość reklam wpływa na ludzi stresująco. Są otoczeni konsumpcjonizmem, przez co nie potrafią patrzeć już na świat inaczej niż nie przez pryzmat konsumpcji. Wpływa to także bardzo negatywnie na dzieci. Otoczone plakatami, zaczynają być przeświadczone, że na świecie wszystko można kupić lub sprzedać. Powstał więc pomysł, który miałby na uwadze także i tych mniejszych obywateli. Interesujące fototapety dla dzieci są ciekawym pomysłem, jednak te dla dorosłych wzbudzają już więcej wątpliwości. – Nie jestem przekonana. Wiem, że są fototapety na wymiar i właściwie każdy obrazek mógłby się tu zmieścić. Myślę jednak, że taka fototapeta na wymiar jest droga, więc miasto będzie stratne. Reklamy, choć wyglądają mało schludnie, zawsze dają jakiś zysk – mówi Ania z Olsztyna. Fototapety działają na podobnej zasadzie co naklejki na ścianę, jednak zasłaniają całą powierzchnię. Czy podziałałoby to kojąco na ludzi stojących w korkach, którzy śpieszą się do pracy? Zdaniem naukowców widoki z pięknymi jeziorami czy wyspami wpłynęłyby kojąco na nerwy kierowców, którzy nierzadko dają upust swojej złości za pomocą niewybrednych akapitów. Fototapety byłyby także idealną okazją do promocji innych miast. Poszczególne miejscowości mogłyby zawrzeć między sobą pewnego rodzaju umowy i reklamować się nawzajem – piękne obiekty, zabytki.

To również byłaby pewnego rodzaju reklama, ale zdecydowanie mniej agresywna niż kolejna informacja o promocji w supermarkecie czy politycznych wyborach.