Po zakończeniu nauki w technikum przyszedł dla mnie czas na pierwszą pracę. Chciałem jak najlepiej wykorzystać ilość wolnego czasu i zaangażować się w jakieś zajęcie. Pewnego dnia zacząłem przeglądać ogłoszenia w internecie dotyczące pracy.

Naklejki ścienne i inne sprzedane rzeczy

naklejki ściennePewna instytucja, która produkowała różnego rodzaju naklejki do kuchni oraz inne elementy dekoracyjne szukała sprzedawcy. Od razu udałem się na rozmowę kwalifikacyjną. Tam zadano mi kilka standardowych pytań. Nie miałem z nimi żadnego problemu, ponieważ to nie był mój pierwszy raz. Uznałem, że bardzo dobrze sprzedawałbym różnego rodzaju szablony malarskie oraz farby i fototapety. Telefon od firmy dostałem już następnego dnia. Dowiedziałem się, że zostałem zaproszony na dzień próbny. Tam doskonale się sprawdziłem i sprzedałem dwie czarne farby do metali, poziomicę oraz naklejki ścienne. Kierownik postanowił, że zostaję. Mi to bardzo odpowiadało, ponieważ wynagrodzenie wydawało się nie zwykle atrakcyjne i wiedziałem, że dam radę. Na początku było trochę sztywno ze względu na to, że nikogo tam nie znałem. Jednak po około dwóch tygodniach miałem już pierwszego kolegę z którym rozmawiałem przy każdej możliwej okazji. Pewnego dnia czekało nas obowiązkowe szkolenie na którym mówiono jak mamy sprzedać naklejki na ścianę oraz inne rzeczy dla tych najmłodszych osób. Nie miałem z tym żadnego problemu. Jednak takie wyjazdy bardzo dobrze na mnie wpływały i mogłem się jakoś rozwijać. Również bardzo zależało mi na tym aby pokazywać się z jak najlepszej strony. Chciałem tam zostać do około października.

Po tym czasie czekały mnie już trochę bardziej dorosłe obowiązki z którymi musiałem się zmierzyć w nie dalekiej przyszłości. Moja praca jednak czasami bywała bardzo wymagająca, a ja musiałem uważać na relacje z naszymi klientami.