Bartosz uczy się w technikum na kierunku ochrona środowiska. Co roku musieli odbywać obowiązkowe praktyki. Zazwyczaj były one organizowane przez samą szkołę, w tym roku jednak nie starczyło miejsc dla wszystkich i część uczniów musiała szukać praktyk na własną rękę.

Pogotowie kanalizacyjne na Dolnym Śląsku pracuje cały czas

pogotowie kanalizacyjneBartosz obdzwonił dziesiątki wrocławskich przedsiębiorstw. W większości z nich jednak nie byli zainteresowani praktykantami, nawet bezpłatnymi. Część z nich miała już natomiast praktykantów z innych szkół. Wreszcie znalazł możliwość odbycia praktyk w jednym z przedsiębiorstw kanalizacyjnych. Początkowo myślał, że będzie to jakaś typowa praca w biurze. Jego dwie dotychczasowe praktyki właśnie tak wyglądały. Poza tym kanalizacja była przedmiotem kilku jego szkolnych prac. Doskonale orientował się jej rodzajach, w sposobach czyszczenia. Kilkakrotnie pisał o tym jak kanalizacja blokuje jakąś budowę we Wrocławiu. Tym razem dostał jednak pracę typowo fizyczną. Jego obowiązkiem miało być czyszczenie kanalizacji. Pomysł nie przypadł mu do gustu ale nie mógł wybrzydzać. Pogotowie kanalizacyjne na Dolnym Śląsku pracowało całą dobę co było mu akurat bardzo na rękę, gdyż sam mógł dobierać godziny swojej pracy. Sama praca była za to dość ciężka i nie należała do najprzyjemniejszych. Na całe szczęście odbywał praktyki przy zespole obsługującym samochód typu wuko. Ten specjalistyczny pojazd nie był wzywany zbyt często. W przeciągu przepracowanego miesiąca w terenie był zaledwie cztery razy. Resztę czasu spędził w bazie grając z pracownikami w karty albo nawet odsypiając w kąciku nieprzespane noce.

Dzięki temu wspomina swoje praktyki miło, zastanawia się nawet nad załatwieniem sobie podobnych w przyszłym roku. Boi się jednak, że za rok może już nie mieć tyle szczęścia co do ekipy.