Odkąd Adam Małysz zaczął święcić swoje pierwsze triumfy w zawodach skoków narciarskich w Polsce zapanowało prawdziwe szaleństwo na punkcie tej dyscypliny sportu. Każdy czekał niecierpliwe na transmisje na żywo w telewizji publicznej, gdy zwykle jako ostatni na belce pojawiał się nasz reprezentant. Bardzo wiele osób nie ograniczało się tylko do oglądania telewizji.

Domki obok Adama Małysza

Jeździli na zawody pucharowe, które obywały się w całej Europie i w Japonii, choć zawsze największa publiczność polska zbierała się w Zakopanem. Ta miejscowość zawsze była oblegana przez turystów, ale skoki narciarskie sprawiły, żedomki wszystkie domki w górach były pozajmowane już na kilak tygodniu przed zawodami. Każdy chciał mieć swój domek góralki jak najbliżej skoczni narciarskiej, by już od rana zająć tam swoje miejsce i być jak najbliżej barierek. Niektórzy nawet wybierali sobie taki domek, z którego widać było Wielką Krokwię, więc mogli wszystko obserwować z daleka. Tatry nie są wysokimi górami, więc taka opcja też była możliwa. Już na kilka godzin przed startem można było oglądać na trybunach powiewające na wietrze biało-czerwone flagi i transparenty z zagrzewającymi do walki napisami, takimi jak ,,Małysz leć!”, ,,Wygrał ten konkurs!”, czy ,,Pobij dzisiaj rekord skoczni!”. Poza flagami popularne również były czapeczki z dzwoneczkami w barwach narodowych, maskotki oraz malowanie sobie flagi na policzkach. Kiedy kamera najeżdżała na publikę widać było ich euforię i radość, kiedy okazało się, że nasz reprezentant znowu stanął na najwyższym stopniu podium. Wszystkie domki w Zakopanem świętowały wielkie zwycięstwo i ciesząc się wspólnie. Domki drewniane nieraz dopiero późno w nocy milkły, gdy ich mieszkańcy wreszcie szli spać po emocjonującej nocy. Adam Małysz sprawił, że skoki narciarskie stały się dyscypliną narodową i zainspirował młodych skoczków do pójścia w jego ślady. Z tego powodu, gdy tylko zaczyna się zima wszystkie domki w górach są pozajmowane przez początkujących zawodników, marzących by powtórzyć jego sukces.