Gdy na świecie pojawiają się dzieci, wszystko inne nagle nabiera innego znaczenia bądź je traci. I w mojej rodzinie tak się zadziało. Gdy urodził się Marcel, przez pierwsze dwa lata, nie widziałam wiele oprócz niego. Któregoś razu, moja siostra zapytała czy jedziemy gdzieś na wakacje; głupio na nią popatrzyłam.

Czy hotele przyjazne dzieciom są nowością?

hotel dla dzieciPrzecież wie, że mamy małe dziecko. Powiedziałam to, a ona na to żebyśmy wzięli hotel dla dzieci. Popatrzyłam na nią tak trochę jak na wariatkę i zastanawiałam się co ona ma na myśli. Widząc moją minę powiedziała, że są przecież hotele, które są nastawione na wizyty dzieci. Że wie, iż większość rodziców, gdy ma się zajmować dziećmi na wyjeździe, bądź słuchać ich narzekań, rezygnuje z wyjazdów, stad idea takich hoteli. Mają swoje atrakcje dla dzieci co pozwala rodzicom odetchnąć. Zazwyczaj są tam hotelowi, dziecięcy animatorzy, do tego mnóstwo atrakcji, sprawiające, że dziecko się nie nudzi, a rodzice są bardziej zadowoleni. Podobnie jak w miejscowym figloraju, na przykład dziecko może sobie zjeżdżać na dmuchanej zjeżdżalni, czy bawić się w basenie piłeczek i to są atrakcje dla dziecka. A nie tylko dla dorosłych. One maja przyciągnąć rodziców i pozwolić im odetchnąć. Ona mówiła, a ja już nie mogłam się doczekać kiedy pojedziemy. Faktycznie nie wpadłam na takie coś. Hotel dla mnie to hotel. Kojarzy się z konferencjami, obsługą hotelową, szwedzkim stołem, a tu oczyma wyobraźni widziałam mojego synka z pajacami, siebie pijącą gorącą kawę i nie bojącą się o dziecko, i męża obok nas.

Kilka chwil później, mój hotel był prawie rezerwowany. Z czystej przyzwoitości poczekałam na męża i podniecona przekazałam mu, wszystko, co powiedziała moja ukochana siostra. Nie zdziwił mnie entuzjazm męża ani fakt, że pytał, czy rezerwacja jest już na pewno potwierdzona. Mogliśmy już cieszyć się planami.