Wizyta u kardiologa

Dziadek jest dla mnie bardzo ważną osobą. W dzieciństwie opiekował się mną pod nieobecność rodziców, uczył jazdy na rowerze, zabierał do ZOO. Do dziś lubię z nim porozmawiać o wielu rzeczach, jednak w ostatnim czasie podupadł na zdrowiu.

 

Prywatna wizyta dziadka u kardiologa

 

kardiolog prywatnieWiadomo, z wiekiem trudniej zachować kondycję i wigor taki, jaki się miało wcześniej. Przeżyte lata wpływają na stan zdrowia oraz ogólne samopoczucie. Niestety, u dziadka zaczęło być z tym coraz gorzej, szczególnie w ostatnich kilku dniach. Narzekał na bóle w klatce piersiowej i domyślaliśmy się, że mogą to być problemy ze sercem. Nie miał już tylu sił i męczył się podczas wejścia schodami na drugie piętro do swojego mieszkania. Trudniej też oddychał i było widać jego ogólne jego osłabienie. W końcu udał się do lekarza rodzinnego, który go przebadał, ale nie był jednak w stanie określić dokładnych przyczyn i pomóc mu. Zlecił za to dodatkowe diagnozowanie i skierował go do kardiologa. Niestety, długość oczekiwania na tego specjalistę wynosiła kilka miesięcy, a niestety nie mogliśmy tyle czekać z uwagi na stan dziadka. Postanowiliśmy z rodzicami, że trzeba zadziałać od razu, a rozwiązaniem tego był kardiolog prywatnie, który przyjmuje pacjentów od razu. Pośród opinii znajomych i wyszukiwanych w internecie znaleźliśmy takiego, który wydawał się dobrym lekarzem. Już na drugi dzień umówiliśmy się na wizytę, bo na szczęście przyjmuje pacjentów codziennie. Pani doktor przepytała dziadka i dokładnie osłuchała, sprawdzając również nadciśnienie tętnicze. Nie wskazała jakiś wyraźnych zmian, ale zaleciła dodatkowe badania. Było widać, że była zainteresowana pomocą dziadkowi.

 

Po dokładniejszych badaniach serca pani kardiolog przepisała odpowiednie leki, a winą na gorszy stan zdrowia zrzuciła na starczy wiek. Zaproponowała też kilka ćwiczeń, pozwalających zachować wigor i kondycję. Mam nadzieję, że samopoczucie dziadka się polepszy.